Podróże w czasie i przestrzeni – czyli jak zgubić się na trzech planetach i dobrze się przy tym bawić 🪐
Czy rzeczywistość idzie na Urlop? Na wstępie muszę napisać, że tak dziwnej książki dawno nie czytałem. A uwierzcie mi, staram się czytać sporo rzeczy, które ocierają się o granice absurdu (i to nie tylko w poniedziałki). Z opisu spodziewałem się czegoś w rodzaju lekkiego kryminału w fantastycznym świecie, z odrobiną szaleństwa, ale z jakimś logicznym porządkiem w tle. Tymczasem dostałem… huragan idei, który przelatuje przez mózg niczym kometa przez kosmos.
To książka, w której wszystko może się wydarzyć i zazwyczaj się wydarza. Już po kilku stronach wiedziałem, że to nie będzie spokojna lektura do herbatki. Raczej międzyplanetarna jazda bez trzymanki, w której fizyka, logika i rozsądek siedzą w kącie i płaczą.
Poszukiwanie, czyli kiedy znajdziemy rozwiązanie (albo i nie) ❓
Czy tę książkę można nazwać kryminałem? Teoretycznie tak. Jest morderstwo, jest śledztwo, jest nawet policjantka Alison, która próbuje dojść, kto za tym wszystkim stoi. Tyle że robi to w świecie tak szalonym, że nawet Sherlock Holmes by się tu zgubił po pięciu stronach.
W klasycznym kryminale tropy prowadzą nas krok po kroku do rozwiązania. Tutaj tropy prowadzą… w kosmos. Czasem dosłownie. Czasem w głąb atomu. A czasem w takie rejony absurdu, że człowiek zaczyna się zastanawiać, czy przypadkiem nie popełnia zbrodni na własnym zdrowym rozsądku.
Alison porusza się w świecie, w którym reguły zmieniają się szybciej niż algorytm Instagrama. Co chwila coś wybucha, zmienia kształt lub zadaje pytania natury egzystencjalnej. A ty, biedny czytelniku, próbujesz się w tym wszystkim połapać, jednocześnie notując, kto z kim, gdzie i po co. Naprawdę idzie się pogubić.
Podróże w czasie i Przestrzeni
Trzy Planety
Autor: Małgorzata Bajorska
Wydawnictwo: WFW
Stron: 258
Dlaczego warto przeczytać ?

Chcesz wiedzieć, co sądzą inni?
Zapoznaj się z opiniami na

Zajrzyj niżej i sprawdź, gdzie możesz upolować książeczkę!📚
Dla Twojej wygody ceny układają się od najniższej, bo kto by nie chciał zaoszczędzić paru grosików na kolejną lekturę? 😉
Świat pełen absurdów i filozofii (czyli nauka na wesoło) 🧪
Kiedy wydaje ci się, że już nic cię nie zaskoczy, Bajorska pokazuje ci trzecią planetę.
Świat tej książki to połączenie fizyki, chemii, filozofii i literatury w jednym wielkim eksperymencie. Każda planeta ma swoje zasady, obsesje i dziwactwa. Raz trafiamy do miejsca, gdzie wszystko mierzy się w węglowodanach, innym razem do świata, w którym prosiak-człowiek cię wyspowiada.
Autorka bawi się słowem, nauką i absurdem jak alchemik w laboratorium,trochę eksperymentuje, trochę żartuje, a trochę filozofuje tak, że człowiek zaczyna wątpić, czy naprawdę wie, jak działa grawitacja.
Nie mogę się powstrzymać, żeby nie przytoczyć kilku perełek a jest tego setki:
„Jeden węglowodan w cenie dwóch!”
„Cukierki – protonki, neutronki, elektronówki.”
„Obok drzewa zamontowany był cieplator.”
Kto zgadnie, do czego służy cieplator, dostanie ode mnie protonka! 😄
To książka, która zmusza do myślenia, śmiechu i zadawania pytań typu: czy ja właśnie przeczytałem, że fotosynteza jest smutna?
Podsumowanie: Kosmiczny kryminał z przymrużeniem oka 🤪
Podsumowując. Tak zakręconego kryminału jeszcze nie spotkałem. „Podróże w czasie i przestrzeni. Trzy planety” to książka, która wymyka się klasyfikacjom. To trochę kryminał, trochę filozoficzna przypowieść, a trochę eksperyment literacki w stylu: „Zobaczmy, co się stanie, jeśli wrzucimy Einsteina, Dostojewskiego i kota do jednego statku kosmicznego”.
Jeśli lubicie książki, które nie pozwalają wam się nudzić i każą kwestionować wszystko, co wiecie o świecie, sięgnijcie po nią koniecznie. Pomóżcie biednej Alison znaleźć sprawcę, ale przygotujcie się na to, że podejrzani raczej nie będą współpracować.
I jeszcze kilka pytań, które mogą się w was pojawić po lekturze:
🐾 Czy koty naprawdę potrafią miauczeć jak Dostojewski?
🍬 Czy guma do żucia smakuje jak myśli?
📐 Czy humanista może się załamać na widok liczby π?
🪐 I kto naprawdę stoi za mrocznym spiskiem trzech planet?
Tak więc warto spróbować poszukać odpowiedzi właśnie tutaj. Mam nadzieję, że książka Małgorzaty Bajorskiej „Podróże w czasie i Przestrzeni” wam się spodoba, choć ostrzegam, trzeba się skupić, bo dzieje się dużo, szybko i momentami tak szalenie, że można dostać lekkiego zawrotu głowy.
Ale spokojnie — to ten dobry rodzaj literackiego szaleństwa, po którym człowiek zamyka książkę z szerokim uśmiechem i pytaniem: co ja właśnie przeczytałem? 😄
Czołem Rycerze! Do przeczytania (lub posłuchania)! 🎧📖
Twój blogowy przewodnik po krainach wyobraźni
Zapraszam również do obserwowanie mojego kanału na Instagramie
Polecam zapoznać się również z recenzjami książek znajdujących się na blogu:
„Eldorado” Arkadego Saulskiego,
„Psy Pana” Marcina Świątkowskiego,
„I Przekroczył Granicę” Jarosława kukiełki,
„Nerwy Ze Stali” Anny Van Steenbergen


