Mam nadzieje że masz „Nerwy ze stali” bo nocą nieprzyjazne Tengu1 tylko czekają, aż się zawahasz.
Czasem masz ochotę przenieść się do Japonii, ale nie tej dzisiejszej, nowoczesnej, z wieżowcami, Pokemonami i księżniczkami z Księżyca (chociaż przyznam, że jak leci „Kapitan Tsubasa”, to ja nie ruszam się z kanapy). Chodzi mi raczej o tę dziewiętnastowieczną Japonię, tuż po rewolcie Satsumy2 gdzie Cesarz właśnie wygrał z Szogunem, ale nie wszyscy potrafią to przełknąć bez popitki sake. Społeczeństwo jeszcze mocno trzyma się tradycji, a jeśli wyjdziesz za bardzo poza ramy, to mogą cię co najwyżej poklepać po plecach… ale kataną.
I w tym świecie – konserwatywnym, dumnym, pięknym, pojawia się coś nieoczekiwanego: neuroinżynieria. Tak, dobrze przeczytałeś. Mamy tu fuzję starych wartości z nową, ciekawą technologię, niczym sushi z pikantnym sosem BBQ. Przyznam, że bałem się tego połączenia, z jednej strony tradycyjna Japonia, z drugiej świeżo napędzająca się rewolucja przemysłowa, piękne kolonialne krajobrazy. Ale wszystko to zostało podane ze smakiem, bez zbędnego efekciarstwa. Tak subtelnie wkomponowane, że zanim się obejrzysz, uznasz, że tak właśnie zawsze było.
Ale hola, hola, nie samym krajobrazem książka żyje! Bo co z tego, że świat cudny, jakby fabuła była bez polotu? Na szczęście tutaj się nie zawiedziesz. Fabuła jest jak shinkansen, rusza z kopyta i nie zwalnia. Mamy ciekawy motyw, świetnie zarysowane postacie, a do tego nutkę detektywistycznego klimatu. Całość pachnie stylem noir, tym mrocznym, w którym nikt nie mówi wprost, a każdy ma coś do ukrycia.
Więc jeśli masz nerwy ze stali to wsiadaj w ten literacki pociąg, będzie zjawiskowo!
Autor: Anna Van Steenbergen
Cykl: Kroniki: Kroniki Wiecznotrwałego
Wydawnictwo: NOVAE RES
Stron: 384
Kup książkę na swiatksiazki.pl
Sprawdź opinie na lubimyczytac.pl

Back matter dla zachęty 👑 – czyli co jest z tyłu zapisane.
Nawet nerwy ze stali mogą pęknąć pod ciężarem win
Tokio, rok 1886. U szczytu rewolucji industrialnej Yukimura Sanada, genialny neuroinżynier, zmaga się z osobistą traumą i wyrzutami sumienia. Wiecznotrwałe Serce, technologiczny cud, który miał zrewolucjonizować naukę, stało się przyczyną tragedii i zniszczyło życie Sanady oraz jego bliskich.
Rok po tym wydarzeniu Yukiego wciąż prześladuje inspektor Fujita – człowiek, którego gniew napędza osobista strata i pragnienie sprawiedliwości. Tymczasem Tokio staje się areną krwawych zbrodni, gdy na ulicach miasta zaczyna grasować seryjny morderca.
Sanada już wkrótce odkryje, że granica pomiędzy ofiarą a sprawcą jest równie cienka, co ostrze katany. W świecie, gdzie różnice między ludźmi a maszynami się zacierają, będzie musiał stawić czoła pytaniom o istotę człowieczeństwa, moralność i… cenę geniuszu.
„Nerwy ze Stali”, pierwsza część cyklu „Kroniki Wiecznotrwałego”, to zaskakujący thriller o drodze do odkupienia, osadzony w alternatywnej wizji świata po upadku szogunatu.
Czas samurajów dobiegł końca 🈚🉐🈲
Każda książka, którą czytam, to dla mnie małe polowanie na tego jednego bohatera, któremu z całego serca kibicuję. Tego, którego los śledzę z wypiekami na twarzy i którego decyzje analizuję jakby był moim kumplem z osiedla. No i „Nerwy ze stali” pod tym względem zrobiły mi psikusa… bo nie mogłem wybrać tylko jednego.
Tu mamy dwóch głównych bohaterów, tak różnych, że można by ich postawić po przeciwnych stronach barykady… i w sumie trochę tak jest.
Z jednej strony mamy inspektora Fujitę. Człowieka z krwi, kości i kodeksu Bushidō3. Starej daty, starych zasad, z samurajską przeszłością na plecach i duszą ciężką jak klinga katany. Gość, który w nowym cesarskim Tokio czuje się trochę jak gramofon w epoce Spotify (choć nie śmieszkuje bo sam nie mam Spotify). Szlachetny, twardy, ale jednak… nie z tego świata. Nie raz zastanawia się, czy nie powinien był odejść razem z dawną Japonią, może nawet poprzez rytualne seppuku4. Ale zamiast ostrza wybiera… porządek, prawo i swoją własną drogę, nawet jeśli jest wybrukowana popiołem i twardymi zasadami.
Z drugiej strony mamy Yukimura Sanada, młodego, genialnego neuroinżyniera o urodzie tak cherubinowej, że połowa Japonek chciałaby nie tylko poprawiać mu kołnierzyk. Yuki to istny symbol nowej Japonii, tej pełnej pary, iskier i elektryczności. Uczony, innowator, człowiek przyszłości. Ale ta przyszłość przychodzi do niego z rachunkiem, tragicznym wydarzeniem, które roztrzaskało mu życie i zostawiło w nim ranę, której nie da się zszyć nicią chirurgiczną ani mądrym cytatem z Konfucjusza a uwierzcie mi ze dwa znam.

I kiedy tych dwóch się spotyka, zaczyna się coś więcej niż śledztwo. To zderzenie dwóch epok. Samuraj i naukowiec. Zasada i geniusz. Przeszłość i przyszłość. Ale żadnego z nich nie da się zaszufladkować, obaj są złożeni, poranieni, nieoczywiści. I to właśnie sprawia, że ta historia działa jak dobrze zaprojektowane Wiecznotrwałe Serce, napędza się emocjami, tyka napięciem, a ty nie możesz przestać przewracać stron.
To naprawdę świetna mieszanka charakterów, która nie tylko nadaje tempo całej fabule, ale też zmusza cię do myślenia: co bym zrobił na ich miejscu? Komu bym zaufał? I kto tu właściwie jest „dobrym facetem”?
Jedno jest pewne — przeczytaj, nie zawiedziesz się. ✨
Tokio w czasie przemian 🏯
Co mnie niesamowicie urzekło w tej książce, to właśnie ta dziewiętnastowieczna Japonia. Naprawdę, czuć że autorka wsiąkła w ten kraj na całego. Mam wrażenie, że spędziła tam więcej czasu niż niejeden lokalny mnich w świątyni podczas kwitnienia sakury5. Jest pięknie, mrocznie, kolonialnie – miałem przed oczami kadry z filmów Kurosawy i tych wszystkich artystycznych perełek, gdzie wszyscy są zamyśleni, a wiatr idealnie rozwiewa kimono.
Ogromnym plusem są też nawiązania do historii z przypisami! (Tak, dobrze czytasz – przypisy, które się naprawdę chce czytać!). Złapałem się na tym, że co chwila googlowałem jakieś wydarzenie czy rzecz, bo chciałem sprawdzić, czy to tak naprawdę było. No i było. W każdym razie jest sporo smaczków kulturowych, legend, nawiązań do historycznych bitew między Szogunatem a Cesarzem, człowiek czyta, a w głowie rośnie mu taki mały, wewnętrzny profesor Japonistyki.
Teraz już wiem, kiedy była rewolucja Satsumy, że jak kiedyś zawitam do Japonii, to muszę spróbować dango6 (i to bez gadania!), a jeśli spotkam starego Japończyka, który rzuci pytaniem co to „Bakumatsu7?”, to ja, jakby nigdy nic, odpowiem: „Oczywiście, szanowny panie, to przecież koniec bakufu, czyli schyłek ery Edo.” I tyle. Znawca jak się patrzy. A to, proszę ja was, dopiero pierwszy tom naszej literackiej podróży! A końcówka myślę że daje nam nadzieje na kolejne przygody. Czyż nie Pani Anno?
Ale naprawdę, opisy Tokio są rewelacyjne. Czuć industrialny klimat, w powietrzu wisi zmiana, pierwsze europejskie wpływy wślizgują się do miasta, a niektórzy mieszkańcy patrzą na to wszystko jak na popsutą herbatę. Zwolennicy starego porządku nie chcą odpuścić, a z tego, jak się łatwo domyślić, wyniknie niezła kabała. Ale o tym już musisz przekonać się sam. Ba, naprawdę warto.

Podsumowując: Czeka cię „Wojna Roku Smoka🐲”, ty zdecyduj czy zostajesz wierny Szogunowi a może wybierzesz Cesarza
Czeka cię Wojna Roku Smoka8 🐲, wielka, emocjonująca i absolutnie wciągająca. Ty decydujesz, po której stronie stanąć: czy zostaniesz wierny staremu porządkowi i staniesz ramię w ramię z Szogunem, czy może pójdziesz w stronę nowego świata i wesprzesz Cesarza. Wybór niby prosty, ale gwarantuję, że autorka nie da ci łatwo oddychać.
To książka, jest naprawdę dobra, z początku subtelna, ale potem uderza jak wasabi. Historia pełna napięcia, technologicznego błysku i kulturowych niuansów. A żeby ją przetrwać? Oj tak – trzeba mieć nerwy ze stali. Bo tempo, zwroty akcji i to, co się tam dzieje, potrafi wciągnąć jak tsunami.
Polecam z całego serca, takiego wiecznietrwałego dla dobrej literatury, samurajskiej duszy i tych wszystkich opowieści, które zostają z nami na długo po ostatniej stronie.
Jeśli szukasz książki, która nie tylko przeniesie cię w inny świat, ale sprawi, że coś w tobie zostanie, to właśnie znalazłeś. Czytaj. Podróżuj. I nie zapomnij – nerwy ze stali się przydadzą. Bądź jak Wilk z Mibu9
Do przeczytania (lub posłuchania)! 🎧📖
Twój blogowy przewodnik po krainach wyobraźni
- Tengu – nieprzyjazne ludziom oni – demony z mitologii japońskiej, uchodzące za nosicieli wojny, Najczęściej wyobrażane są jako uczłowieczone ptaki drapieżne lub hybryda ptaków z małpami. ↩︎
- Rewolta Satsumy (1877) – ostatnia rebelia byłych samurajów pod dowództwem Takamori Saigo przeciwko rządom cesarza Meiji i za zachowaniem systemu feudalnego. Kres powstaniu położyła przegrana bitwa pod Shiroyamą. ↩︎
- Kodeks Bushido – co dosłownie znaczy „droga wojownika”, to niepisany zbiór zasad etycznych, którymi kierowali się japońscy samurajowie. Określał on ideał zachowania, cechy charakteru i obowiązki wojownika, kładąc nacisk na lojalność, odwagę, honor, szacunek i samokontrolę ↩︎
- Seppuku – japońskie rytualne samobójstwo polegające na rozcięciu mieczem lub sztyletem brzuch ↩︎
- Sakura – odmiana wiśni japońskiej oraz, potocznie kwiaty kwitnącej wiśni ↩︎
- Dango – słodycze z mąki ryżowej, zazwyczaj nadziewane słodką pastą fasolową lub sezamem ↩︎
- Bakumatsa – „koniec bakufu”; termin określający schyłek ery Edo oraz ostatnie lata rządów szoguna ↩︎
- Boshin „Wojna Roku Smoka” (1868-1869) – wojna domowa w Japonii pomiędzy szogunatem a rojalistami dążącymi do przywrócenia władzy cesarz ↩︎
- Wilki z Mibu – potocznie nazywana elitarna jednostka szoguna ↩︎
Polecam zapoznać się również z innymi recenzjami „Psy Pana” Marcina Świątkowskiego oraz
„I Przekroczył Granicę” Jarosława kukiełki.

Anna Van Steenbergen
Zapraszam również do obserwowania profilu autorki aby nie przegapić kolejnych książek.




Dziękuję za ten wpis. Bardzo mam nadzieję, że kolejne tomy również przypadną do gustu. Pozdrawiam!
Dzień Dobry Aniu, Ja cały czas czekam na drugi tom. Jak będzie od razu proszę dać cynka.😉