Listy ze Śródziemia słane przez Strażnika Faranora z Ithilien 💌
Mae Govannen! Dobrze Cię widzieć!
Rozgość się, popraw płaszcz podróżniku i przygotuj się na opowieść o inicjatywie tak niezwykłej, że nawet sam Gandalf uniósłby brwi z uznaniem. Dziś zabieram Cię w podróż do Ithilien1, zielonej krainy Strażników skąd… możesz dostać list. Prawdziwy. Ręcznie pisany przez samego Faranora – Strażnika z Ithilien. Mam nadzieję że już samym wstępem rozpaliłem twoją wyobraźnię. Tak więc chodźmy dalej co nie co ci opowiem.
Powiedz mi szczerze czy w dobie komputerów, powiadomień, emotek i komunikatorów, kiedy ostatni raz dostałeś prawdziwy list? Nie mówię o rachunku, reklamie czy kolejnym „super ważnym” dokumencie. Chodzi o list pisany piórem, z delikatnym kleksem tuszu w rogu, wsunięty do koperty, która sama w sobie wygląda jak relikwia z innego świata.
To teraz wyobraź sobie, że ta koperta pochodzi… ze Śródziemia. Tak, tego od Tolkiena.
Brzmi jak magia? A jednak, dzięki Michałowi Kowalkowskiemu, znanemu również jako Faranor Strażnik z Ithilien2, to dzieje się naprawdę. Ten człowiek postanowił wskrzesić sztukę listów i połączyć ją z tolkienowskim klimatem tak pięknie, że trudno przejść obok tego obojętnie.

Na czym polega ta fenomenalna przygoda 🌳
Skoro dotarłeś aż tutaj, to znaczy, że jesteś ciekawy. I słusznie! Sam, jako ogromny fan „Władcy Pierścieni” i całego tolkienowskiego uniwersum, mam przy tym projekcie ciarki jak po spotkaniu z Nazgûlem3. Charakter świata, język, mitologia – to wszystko działa na mnie jak zaklęcie, więc gdy usłyszałem o tej inicjatywie… no cóż, przepadłem.
A jak to działa?
Otóż raz w miesiącu w Twojej skrzynce 📬 pojawi się zielona koperta ze złotym symbolem drzewa z lasów Ithilien. W środku, list napisany przez Strażnika Faranora, który opisuje swoje przygody, zmagania, rozterki i tajemnice.
Każdy list to jak epizod serialu, ale w wersji absolutnie oldschoolowej. Tutaj nie da się „obejrzeć całego sezonu w weekend”. Musisz poczekać miesiąc na kolejny fragment historii i to właśnie czyni tę opowieść tak wyjątkową. Oczekiwanie buduje klimat. Masz czas, by snuć domysły, zastanawiać się, analizować każde słowo. Żyjesz tą historią, zamiast ją pochłaniać jednym tchem.
To trochę tak, jakby Tolkien wysyłał Ci własne zapiski z podróży przez Ithilien – list po liście.
A jeśli chcesz dołączyć do tej przygody, wystarczy napisać wiadomość na:
📧 listyzithilien@gmail.com
A potem już tylko czekać. Elen síla lúmenn’ omentielvo! Gwiazda świeci nad godziną naszego spotkania!

Obserwuj, by nie przegapić kolejnych cudów 🔭
Jeśli chcesz wiedzieć, jak projekt się rozwija, jakie nowe pomysły kiełkują w umyśle Strażnika i co jeszcze powstaje w zielonych ostępach Ithilien, koniecznie śledź Michała Kowalkowskiego (aka Faranora) na Facebooku.
Wszystko wskazuje na to, że listy to dopiero początek. A znając kreatywność autora, możemy spodziewać się rzeczy tak immersyjnych, że nawet Elfy z Lórien pokiwałyby głową z uznaniem. I liczmy na to że strażnikowi nigdy zapału nie zabraknie.
Podsumowanie 🏆
Jako wielki fan fantasy nie będę udawał że ta inicjatywa totalnie mnie kupiła. Ręcznie pisany, klimatyczny list ze Śródziemia? W czasach, gdy wszystko jest cyfrowe i natychmiastowe? To jak gryz lembasa4 dla wyobraźni.
Kto wie, może kiedyś z tych opowieści powstanie książka? Albo większa saga? A może my, odbiorcy listów, staniemy się częścią historii Strażników z Ithilien? a przy okazji pouczymy się języków elfów. Co wy na to?
Jedno jest pewne – takie projekty warto wspierać. Ja już czekam na swój pierwszy list. A może… może Faranor przyjmie mnie w szeregi Strażników?
Czas pokaże. A tymczasem – niech gwiazdy Cię prowadzą, przyjacielu. 🌟
Choć jeżeli chodzi o listy może też warto zainteresować się listami od samego mistrza J.R.R. Tolkiena

- Ithilien – najbardziej wysunięta na wschód prowincja Gondoru, rozciągająca się między Anduiną, a górami Ephel Dúath. Rzeka Ithilduina (nazywana później Morgulduina) dzieliła krainę na północną i południową część. ↩︎
- Strażnicy Ithilien – oddziały partyzanckie Gondoru utworzone przez Denethora II. Ich zadaniem było szkodzienie orkom i utrudnianie im okupacji Ithilien. Podczas Wojny o Pierścień strażnikami dowodził Faramir. Oprócz niego, znanymi z imienia strażnikami byli: Damrod, Mablung, Madril oraz Anborn. ↩︎
- Nazgûle (C. M. Upiory Pierścienia; nazg − pierścień, gûl − upiór) − niegdyś dawni lordowie, magowie i królowie ludzi, którym Sauron podarował Dziewięć spośród Pierścieni Władzy. ↩︎
- Lembasy – chleb, produkowany przez elfów z przeznaczeniem dla rasy elfickiej. Niepowtarzalną sposobność jedzenia lembasów otrzymała również niewielka liczba ludzi, przyjaciół elfów, którzy znaleźli się w potrzebie. ↩︎
Czołem Strażnicy z Ithilien! Do przeczytania (lub posłuchania)! 🎧📖
Twój blogowy przewodnik po krainach wyobraźni
Zapraszam również do obserwowanie mojego kanału na Instagramie
Polecam zapoznać się również z recenzjami książek znajdujących się na blogu:
„Eldorado” Arkadego Saulskiego,
„Psy Pana” Marcina Świątkowskiego,
„I Przekroczył Granicę” Jarosława kukiełki,
„Nerwy Ze Stali” Anny Van Steenbergen

Michał Kowalkowski
Zapraszam również do obserwowania profilu Strażnika z Ithilien



