Książęcy Gambit Paweł R. Ofiarski

Każda tajemnica ma swoją cenę Książęcy Gambit Paweł R. Ofiarski Recenzja

Książęcy Gambit Paweł R. Ofiarski – Intrygi w dworskim wydaniu 👑

Dzień dobry! Nazywam się Sir Paweł de Lusignan. Jestem Lordem Księstwa Ingel i przybywam do Was w sprawie niezwykłej wagi, wręcz krytycznie delikatnej… Chodzi bowiem o życie samej Księżnej!

I co? Uwierzyliście mi na słowo? A może mam zupełnie inne zamiary? Może wcale nie nazywam się Paweł de Lusignan i nie jestem żadnym Lordem, tylko sprytnie zakamuflowanym szpiegiem, który właśnie wpuścił Was w maliny?

W świecie wykreowanym przez Pawła R. Ofiarskiego niczego nie możecie być pewni. Dokładnie taka jest ta książka. pełna masek, niedomówień i uśmiechów, za którymi kryje się zimna stal sztyletu. Jeśli lubicie literackie gry pozorów, to trafiliście pod właściwy adres. Przy okazji oficjalnie się pochwalę, jestem patronem tej intrygi, więc miejcie się na baczności! Nigdy nie wiadomo, kiedy moja lojalność wobec czytelnika przegra z miłością do dobrego spisku…

Słów kilka o tym, o czym to właściwie jest 💎

Mój mały teatrzyk we wstępie pewnie już trochę naprowadził Was na trop tego, co znajdziecie pod okładką „Książęcego Gambitu”. Muszę się Wam do czegoś przyznać: rzadko trafiam na powieści, które tak bardzo wymykają się gatunkowym schematom. Dlaczego? Bo to nie jest typowa fantastyka, w której od pierwszej strony wszyscy okładają się mieczami, a niebo przysłaniają stada smoków, hordy orków i inne magiczne stworzenia.

Tutaj tempo jest nieco spokojniejsze, ale bynajmniej nie nudne. Autor skupia się na grze dworskiej, misternych intrygach i zawieraniu sojuszy, które mają termin ważności krótszy niż świeże mleko. To opowieść o zdradzaniu przyjaciół w imię „wyższego dobra” (lub własnych interesów). Nie wiesz, komu ufać, ani którą stronę konfliktu poprzeć, bo tutaj żadna opcja nie jest jednoznacznie dobra ani zła.

Można by powiedzieć, że to takie „fantasy szpiegowskie”. Jeśli „Gra o Tron” urzekła Was politycznymi szachami, to tutaj poczujecie się jak w domu. Co prawda sam jestem dopiero na trzecim sezonie serialu (książki wciąż czekają na swoją kolej, biję się w pierś!), ale klimat gęstej, dusznej atmosfery spisku jest tu wyczuwalny na każdym kroku. Trzeba mieć oczy dookoła głowy i obserwować każdego, od stajennego po samą królową.

Książęcy Gambit


Autor: Paweł R. Ofiarski

Wydawnictwo: Abyssos

Stron: 443


Dlaczego warto przeczytać ?

  • Dworskie Intrygi
  • Piękne Krainy
  • Wciągająca historia
Okładka książki "Psy Pana" Marcin Świątkowski

Nie zaszkodzi jedna więcej, prawda? Książkę możesz zamówić na

logo swiatksiazki.pl

Historia wciągająca, a nie zawiła 🛕

Dla niektórych brak szesnastu równoległych wątków mógłby być minusem, ale dla mnie, po dłuższym czasie spędzonym z lekturą, okazał się ogromnym plusem. Intryga kręci się głównie wokół jednej, centralnej postaci. Dzięki temu nie gubimy się w natłoku imion, koligacji i drzew genealogicznych. Możemy się w pełni skupić na tym, co najważniejsze: na śledzeniu kłamstw i wypatrywaniu tych momentów, gdy „sztylet wchodzi między żeberka”.

Powiem Wam szczerze, autor trzymał mnie w niepewności do samego końca. Tożsamość winnych i prawdziwe motywy pozostają w cieniu niemal do ostatnich stron, a finał… cóż, finał zostawia z głową pełną pytań. I to takich pytań, na które bardzo chce się poznać odpowiedź w kolejnym tomie.

Książęcy Gambit Paweł Ofiarski
Książęcy Gambit

Świat w stylu Wiedźmina (i to z najlepszym winem!) 🍷

Czytając „Książęcy Gambit”, odniosłem nieodparte wrażenie, że Paweł R. Ofiarski spędził sporo czasu w wirtualnym świecie Geralta z Rivii. A konkretnie w moim ukochanym dodatku „Krew i Wino”.

Dlaczego? Wyobraźcie sobie kontrast: z jednej strony mamy brutalny świat ogarnięty wojną Cesarstwa z buntownikami, miejsce mroczne, pełne błota, krwi i przepełnionych lazaretów. Z tego koszmaru nagle przenosimy się do pięknego, kolorowego księstwa Flavoux. Czy nazwa brzmi znajomo? Jeśli pomyśleliście o Beauclair, to mamy ten sam tok rozumowania!

Flavoux to kraina pełna wypacykowanych dworzan i najlepszego wina pod słońcem. To miejsce, gdzie sztywna etykieta i odpowiedni kolor surdutu znaczą więcej niż szczerość, a Twoje nazwisko i urodzenie definiują to, kim jesteś w oczach innych. Autor genialnie odmalował ten kontrast, czytając, niemal czułem zapach drogich perfum mieszający się z aromatem wykwintnych potraw.

Skoro już o jedzeniu mowa… w której innej książce fantasy znajdziecie konkretny przepis na mięso w sosie śliwkowo-pomidorowym? I to nie żaden literacki opis, ale autentyczny przepis, który znajdziecie na zakładce! Jak Boga kocham, on tam jest, możecie czytać, a potem od razu lecieć do kuchni pichcić jak na dworze u królowej.

Książęcy Gambit - Flavoux

Podsumowanie – czy warto zagrać w ten gambit? 🤴

Wiem, co myślicie. „Hej, przecież Ty jesteś patronem tej książki, na pewno musisz pisać taką słodką recenzję!”. Otóż nie muszę, ale chcę, bo ta pozycja jest po prostu nietuzinkowa. Dawno nie czytałem czegoś, co tak odważnie rezygnuje z wielkich bitew i potężnej magii na rzecz intelektualnego pojedynku.

Oczywiście, fani klasyki znajdą tu coś dla siebie (elfy są obecne, spokojnie!), ale daniem głównym jest tu intryga serwowana na srebrnej tacy. Jeśli chcecie na chwilę odpocząć od ratowania świata przed zagładą, a zamiast tego wolicie pogłówkować, oskarżyć kogoś o zdradę lub po prostu zanurzyć się w klimacie dworskiego blichtru „Książęcy Gambit” jest dla Was.

Spróbujcie sami i dajcie się wciągnąć w tę grę. Ale co ja tam wiem… jestem przecież tylko Lordem małego księstwa. Choć czy to na pewno prawda? Tego musicie dowiedzieć się już sami podczas lektury!

O, i żeby nie było! Żebyście mogli w pełni wczuć się w ten klimat, powstała specjalna ścieżka dźwiękowa do „Książęcego Gambitu”. Wyobraźcie to sobie: w tle sączy się klimatyczna muzyczka, a Wy, z książką w ręku, zaczynacie mimowolnie knuć i planować, jaką by tu intrygę dzisiaj odstawić… Nieźle, co? To się nazywa czytanie wszystkimi zmysłami! Zerknij na YouTube luz zeskanuj poniższy kod QR

Książęcy Gambit Ścieżka dźwiękowa kod QR

P.S. A jeżeli klimat „Książęcego Gambitu” zaostrzy Wasz apetyt na więcej, koniecznie zajrzyjcie na stronę Wydawnictwa Abyssos! Serio, przejrzyjcie ich ofertę, bo ostatnio sypią takimi tytułami, że aż strach otwierać portfel (ale za to jak przyjemnie zapełniać półki!). Mają nosa do naprawdę ciekawych i nieoczywistych historii, więc jestem pewien, że znajdziecie tam coś, co nie pozwoli Wam zasnąć do rana. Sprawdźcie ich koniecznie – warto wspierać tych, którzy dają szansę tak dobrej fantastyce!

Kliknij w Logo a przeniesie cię do „ABYSSOS”

logo abyssos

Do przeczytania (lub posłuchania)! 🎧📖
Twój blogowy przewodnik po krainach wyobraźni
Zapraszam również do obserwowanie mojego kanału na Instagramie



Anna Van Steenberger - pisarka

Paweł R. Ofiarski

Zapraszam również do obserwowania profilu autora aby nie przegapić kolejnych książek.

Papierowy Rycerz
Papierowy Rycerz
Artykuły: 47

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *