Kochacie baśniowe krainy i przygody pełne magii. Zaprasza na recenzję Kroniki Flotlandów Sierota, Jędza i Mag – Michał Łuczyński ✨
Halo, halo, fantastyczni czytelnicy! Zapnijcie pasy (albo lepiej złapcie się olinowania), bo dziś zabieram Was w podróż „floterem”, tak odjechaną, że aż hej! Na warsztat wlatuje książka, która jest czystą, stuprocentową frajdą, „Kroniki Flotlandów Sierota, Jędza i Mag” Michała Łuczyńskiego! Od razu Wam mówię: to nie jest zwykła książka, to portal do świata, który ktoś pomalował wszystkimi kolorami oraz doprawił szczyptą magicznych fajerwerków.
Od pierwszych stron dałem się porwać w wir ciepłych kolorów i czystej magii. To naprawdę mega baśniowy świat, w którym każda postać swoim wyglądem zdradza co nieco o swoim charakterze, co tylko potęguje ten niesamowity, bajkowy klimat. Ja miałem przyjemność słuchać audiobooka w interpretacji Filipa Kosiora, co jeszcze bardziej dodało całej historii dodatkowego sznytu i życia. Coś wspaniałego!
Spis treści
Kroniki Flotlandów
Sierota, Jędza i Mag
Autor: Michał Łuczyński
Wydawnictwo: SQN Imaginatio
Stron: 432
Dlaczego warto przeczytać ?

Chcesz wiedzieć, co sądzą inni?Zapoznaj się z opiniami na

Zajrzyj niżej i sprawdź, gdzie możesz upolować książeczkę!📚
Dla Twojej wygody ceny układają się od najniższej, bo kto by nie chciał zaoszczędzić paru grosików na kolejną lekturę? 😉
Mój mózg próbuje ogarnąć ten świat!
A wiecie, co było w tym wszystkim najdziwniejsze? Moja własna wyobraźnia, która kompletnie wymknęła się spod kontroli! Na początku próbowałem jakoś poukładać sobie ten świat w klasyczną, fantastyczną krainę. Chciałem mieć solidny grunt pod nogami, zwykłe lasy i góry. Nic z tego! Z każdym kolejnym rozdziałem coś mi nie pasowało, a w głowie uparcie pojawiały się obrazy świata rozbitego na kawałki. Aż w końcu mnie olśniło, przecież to wygląda jak świat z gry „Driftland”! Gdy tylko ta myśl zaświtała mi w głowie, nie było już powrotu.
Podróż floterem przez bezkresne morze mgieł ostatecznie przypieczętowała tę wizję. I tak już zostało, dla mnie Flotlandy to przepiękny, bajkowy świat latających wysp, między którymi suną podniebne statki. A może Twoja wyobraźnia podsunie Ci coś zupełnie innego? Spróbuj – to jedna z największych frajd przy czytaniu tej książki! (wiem jest mapka krainy ale moja wyobraźnia tak to zinterpretowała, od tego niby jest!)

Parada dziwusów, czyli nasi bohaterowie! 🦸♀️
A teraz najlepsze! Postacie! To jest prawdziwa rewia osobliwości, haha! Autor poszedł na całość i wycisnął z każdego bohatera jego najbardziej charakterystyczną cechę, a potem podkręcił ją na 200%. Wiedźma? No jasne, że stara i z nochalem jak klamka od zakrystii! Zły mag? Wiadomo, że chodzi zakapturzony i mruczy pod nosem swoje złowieszcze plany! Król Władysław Krzepki jest tak krzepki, że pewnie gnie podkowy w rękach a i w Lis ma norę (taka gra zręcznościowa ale zasady poznasz w książce), a jego wróg, mały król Karmin, ma kompleksy większe niż swoje królestwo. No i jest ON – czteroręki Yr, poczciwy chłopak, któremu chce się przybić nie jedną, a dwie piątki! a może cztery?
Każda z tych postaci jest tak cudownie przerysowana, to mnie niesamowicie urzekło, że nie da się ich nie kochać (albo nie uwielbiać nienawidzić). Bawiłem się przy nich naprawdę niesamowicie.
Przygoda, że hej! W górę flotery! ⚓
No to co się stanie, jak wrzucimy tę bandę wariatów do świata tego pięknego świata? Dostaniemy akcję non stop! Magia miesza się tu z dziwacznymi wynalazkami, podniebne statki ścigają się z potworami z mgielnych otchłani, a co chwilę wybucha jakaś afera. To taka historia o ratowaniu świata i przyjaźni, ale bez zadęcia i na totalnym luzie. Humor jest na poziomie, dialogi iskrzą, a przygoda goni przygodę. Nie będę Wam niczego zdradzał, ale powiem jedno: będziecie się śmiać, kibicować i z wypiekami na twarzy przewracać kolejne strony. A ja mam cichą nadzieję, że w następnym tempo nie zwolni ani na chwilkę.
Królewski werdykt a może edykt: Brać i czytać (albo słuchać)! 👑
Podsumowując: „Kroniki Flotlandów” to fantastyczna petarda! Książka jest niby młodzieżowa, ale ja, stary koń, bawiłem się przy niej wybornie. Jeśli macie ochotę na chwilę zapomnieć o szarej rzeczywistości, zanurzyć się w świecie pełnym kolorów, humoru i niesamowitych przygód, to jest to pozycja dla Was. To idealna odtrutka na zbyt poważne, mroczne fantasy.
Już przebieram nogami na myśl o kolejnym tomie! Muszę wiedzieć, co dalej nawywija Yr, Adella, Gig i cała ta wesoła ekipa. Polecam z całego, serca! Ahoj, przygodo!
A jak macie niesforne szkraby to może warto wystawić ich ciekawość na próbę. Akurat Pan Michał Łuczyński ma w swoim portfolio coś co może was zainteresować „Ciekawscy” wydanym przez Zieloną Sowę.
Jeżeli chcesz przeczytać opinie o książkach kliknij w okładkę a zostaniesz przeniesiony na portal lubimyczytec.pl gdzię znajdziesz opinie na temat tytułów.
Czołem Dziwusy! Do przeczytania (lub posłuchania)! 🎧📖
Twój blogowy przewodnik po krainach wyobraźni
Zapraszam również do obserwowanie mojego kanału na Instagramie
Polecam zapoznać się również z recenzjami książek znajdujących się na blogu:
„Eldorado” Arkadego Saulskiego,
„Psy Pana” Marcina Świątkowskiego,
„I Przekroczył Granicę” Jarosława kukiełki,
„Nerwy Ze Stali” Anny Van Steenbergen

Michał Łuczyński
Zapraszam również do obserwowania profilu autora aby nie przegapić kolejnych książek.





