Dzień Przeznaczenia Bartosz Tchórz – Wszystko zaczęło się sześć tysięcy lat temu ⏳
Wszystko zaczęło się sześć tysięcy lat temu, gdy mroczny czar przywołał na planetę Erismę potężne zło z innego wymiaru. Demony, nienasycone i bezlitosne, zaatakowały spokojnie żyjące rasy. Od tamtej pory świat już nigdy nie był taki sam. Brzmi jak początek klasycznego high fantasy? Owszem! Ale spokojnie, Bartosz Tchórz w swojej książce Dzień Przeznaczenia idzie swoją drogą. Serwuje nam świat pełen magii, pradawnych legend i ras, które przez tysiące lat żyły sobie w (pozornym) spokoju, aż nagle… bum! Zło znów puka do drzwi.
I to nie takie tam zło w postaci marudnego urzędnika od podatków. Nie. To prawdziwe, mroczne, demoniczne Zło z wielkiej litery Z, które chce zniszczyć wszystko, co dobre, piękne i pachnące elfim miodem. Szykuje się podróż przez krainy, o których nikt już nie pamięta, odkrywanie artefaktów o potężnej mocy i oczywiście – walka o losy wszystkich ras. A jeśli lubicie smoki, magów, pradawne przepowiednie i bitwy, w których błyska miecz, a magia śmiga w powietrzu jak iskry z kowadła, to będziecie się tu czuli jak w domu.
Świat pełen magii, walki i złego demona w wieży 🐲
Erisma to klasyczny świat fantasy, w którym przez setki lat ludzie wiedli spokojny żywot. Uprawiali pola, pili piwo, żenili się z sąsiadkami i generalnie nie mieli pojęcia, że tuż za horyzontem istnieją inne rasy. No, ale wiecie, długo tak być nie mogło. W końcu wychodzi na jaw, że poza ludźmi mamy też elfy, krasnoludy, dziwne stworzenia z pogranicza mitów i oczywiście – demony, które tylko czekają, by ruszyć na wojnę.
Co ciekawe, król ludzi wie o tym od pokoleń. Od lat trzyma armię w gotowości, jakby przeczuwał, że coś złego się święci. I miał rację. Bo kiedy przychodzi Dzień Przeznaczenia, miecze idą w ruch, magowie odkurzają różdżki, gryfy stroszą piórka,. a nad wszystkim unosi się aura wielkiej wojny.
Szczególnie intrygujący jest król demonów, siedzi w swojej wieży (takiej trochę… „mordorowej”), knuje, planuje i czeka. Już po kilku stronach czuć lekką nutkę inspiracji Tolkienem ale spokojnie, nie jest to kopia. Raczej sympatyczne mrugnięcie okiem do fanów klasyki. Do tego dochodzą artefakty o ogromnej mocy, przepowiednie i smocze przeznaczenie, które zapowiada coś większego niż tylko lokalną wojnę.
Chcesz wiedzieć, co sądzą inni?
Zapoznaj się z opiniami na

Zajrzyj niżej i sprawdź, gdzie możesz upolować książeczkę!📚
Dla Twojej wygody ceny układają się od najniższej, bo kto by nie chciał zaoszczędzić paru grosików na kolejną lekturę? 😉
Bohaterowie – trochę zbyt grzeczni ✨
No i tutaj muszę troszkę pomarudzić (ale z sympatią!). Postacie w Dniu Przeznaczenia są porządne… aż za bardzo. Dobry król ma dobrego syna, ten ma dobrego przyjaciela, a ich doradza im dobry mag, który nigdy nie przeklina, nawet jak mu demon wybuchnie w twarz. Wszyscy są mili, uczynni, kulturalni – jakby wyszli prosto z kursu savoir-vivre’u dla rycerzy.
Trochę mi zabrakło pazura. Chciałbym, żeby bohaterowie czasem się pokłócili, zrobili coś głupiego, dali się ponieść emocjom. Nawet król demonów, jak na władcę zła był zaskakująco spokojny, jakby od tysiąca lat medytował w wieży zamiast planować zagładę świata. Ale, hej, to debiut! I naprawdę widać, że autor dopiero rozkręca swoje postacie. Mam nadzieję, że w kolejnych tomach da im więcej ognia, charakteru i szaleństwa. Bo potencjał jest ogromny wystarczy trochę luzu, trochę gniewu i już będzie to świat, gdzie wraz z bohaterami przeklniemy a i urżniemy głowę kilku demonom! RAZEM.
Podsumowanie – wielki krok dla debiutanta, duży zysk dla fanów fantasy 🎉
Na koniec, ogromny szacunek dla autora. Debiutować na polskim rynku fantasy to nie bułka z masłem, a Bartosz Tchórz zrobił to z rozmachem i odwagą. Widać pasję, pomysł i chęć stworzenia własnego uniwersum. I to się ceni!
Nie będziecie się tu nudzić, mamy sporo akcji, magii, walk, demonów, przepowiedni. To takie klasyczne high fantasy z sercem i rozmachem.
Jeśli autor będzie dalej rozwijał swój świat i dopieszczał postacie, to kto wie, może już niedługo będziemy wymieniać jego nazwisko obok takich tuzów jak Feliks Kres czy Sapkowski. Ja trzymam kciuki i czekam na kontynuację. Bo Dzień Przeznaczenia to dopiero początek historii, w której każdy fan magii znajdzie coś dla siebie.
A jeśli chcecie, żeby ta podróż naprawdę trwała dalej, sięgnijcie po “Dzień Przeznaczenia”! To nie tylko fajna przygoda dla Was, ale też realne wsparcie dla autora, który właśnie buduje swój własny magiczny świat. Każdy zakup to cegiełka w jego twórczej wieży (tej bez demonów, obiecuję!). A kto wie, może dzięki Wam Bartosz Tchórz napisze kolejną część jeszcze szybciej.
Bo przecież każda epicka opowieść potrzebuje bohaterów – i w tym przypadku to właśnie czytelnicy mogą odegrać tę rolę. 💫📚
Czołem Rycerze! Do przeczytania (lub posłuchania)! 🎧📖
Twój blogowy przewodnik po krainach wyobraźni
Zapraszam również do obserwowanie mojego kanału na Instagramie
Polecam zapoznać się również z recenzjami książek znajdujących się na blogu:
„Eldorado” Arkadego Saulskiego,
„Psy Pana” Marcina Świątkowskiego,
„I Przekroczył Granicę” Jarosława kukiełki,
„Nerwy Ze Stali” Anny Van Steenbergen

Bartosz Tchórz
Zapraszam również do obserwowania profilu autora aby nie przegapić kolejnych książek.




